Hejka wszystkim ! :)
A więc dzisiaj opiszę wam moją wycieczkę w góry do Zwardonia która była na 3 dni.
1 DZIEŃ:
O 7 byłem już ze znajomymi z klasy i poszliśmy po jedzenie itd.
W połowie drogi nie chciało nam się już iść to zadzwoniliśmy po taxi.
Zbiórka była o 8 na dworcu i mieliśmy jechać normalnym autobusem do Katowic.
Ale pojechaliśmy jakimś wykupionym OD TAK.
O 9:44 mieliśmy pociąg do Zwardonia i byliśmy tam jakoś 12:50 jak się nie mylę.
No ale oczywiście jeszcze jak już byliśmy w Katowicach to od razu wszyscy do maka i Starbucksa.
Jak już przyjechaliśmy mieliśmy od razu obiad, potem siedzieliśmy w pokojach.
I mieliśmy jakoś tak do 19 czas dla siebie ( do kolacji).
O 20 była DYSKOTEKA :').
No i oczywiście nie obeszło się bez kłótni dyskoteka była do 23.
Poszedłem spać jakoś o 2.
2 DZIEŃ:
Pobudka o 8 super nie wyspałem się oczywiście.
O 9 było śniadanie.
Nie wiem teraz o której godzinie ale bodajże o 10 poszliśmy na jakiś punkt widokowy.
Ale w połowie drogi większość osób stwierdziła że chcemy już wracać.
Potem był obiad czyli jakoś o 14.
O 19 miała być kolacja przy ognisku.
Ja z dziewczynami z mojej klasy zamówiliśmy sobie pizze.
I pizza miała być o 21;30 i była idealnie o tej godzinie.
Bo stwierdziliśmy ze będziemy po ognisku oglądać filmy i jeść pizze.
No ale ognisko zaczęło się o 21 i trwało jakoś do 23.
Więc na ognisko mieliśmy pizze ok.
3 DZIEŃ :
Pobudka o 8 i o 9 śniadanie.
Od razu po śniadaniu mieliśmy iść się już spakować i posprzątać w pokojach.
Pociąg mieliśmy chyba o 12;24 nie pamiętam ale wiem że w Katowicach byliśmy przed 15.
Ale oczywiście wyszliśmy już godzinę wcześniej niż pociąg i siedzieliśmy super.
A do tego było opóźnienie jakoś 20 minut.
No i tak już się skończyła ta wycieczka :)
Niżej macie kilka zdjęć z tej wycieczki :))



Zazdroszcze, ja i moja klasa nigdzie w tym roku nie byliśmy :( A poza tym notka fajna ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń